Środki finansowe i należności

statistics-825310__180Brak środków finansowych na rynku i zatrzymanie przepływu gotówki to w tej chwili główny problem bezpośrednio uderzający w polskich przedsiębiorców. Zmniejszenie obrotu w firmie grozi utratą płynności, więc tym bardziej należy pilnować i monitorować zaległe płatności. Trudno nad tym zapanować,jeśli weźmiemy pod uwagę, że rynek to system naczyń połączonych i jeśli jedna firma tnie koszty, to innej spadnie przychód, więc swoje koszty też ciąć musi. Błędne koło potęguje psychozę wielkiego kryzysu finansowego i spada wyraźnie dochód. Ograniczanie wydatków w obliczu kryzysu zaczyna się od rezygnowania z reklamy, przez co pozyskiwanie nowych klientów jest utrudnione (czasem wręcz niemożliwe), a starzy klienci mogą stracić zaufanie do takie firmy, ponieważ rezygnacja z kampanii reklamowych może oznaczać kłopoty finansowe. Poruszanie się w kręgu stereotypów prowadzi do bankructwa. Reklama oznacza dobrą kondycję firmy i możliwości rozwoju. Obecnie należy bardzo pilnie śledzić płatności kontrahentów, aby utrzymać stabilny poziom przepływu gotówki. Z drugiej jednak strony, długi okres płatności faktury może być jedynym sposobem na pozyskanie klienta, który sprzeda towar, a następnie dokona płatności. Jeśli decydujemy się na ten ryzykowny system współpracy, musimy zapewnić bardzo dobry monitoring należności, aby nie „popłynąć” z długami przez nieuczciwych biznesmanów. Zwłaszcza teraz będzie ich bardzo dużo. Kredytowanie dostaw towaru to proteza finansowa w odpowiedzi na zaostrzenie warunków otrzymywania kredytów. Nie ma się co dziwić bankom, skoro kredyty stały się przyczyną kryzysu.

Alternatywa dla sprzedaży mieszkań

warsaw-961357__180Istotny wpływ na rynek nieruchomości będzie miała wchodząca w styczniu 2009 roku nowelizacja ustawy o dopłatach do kredytów hipotecznych. Dzięki niej kredyt w złotych, objęty rządowym programem ,,Rodzina na swoim, w którym przez osiem lat państwo spłaca połowę miesięcznych odsetek, będzie obejmował znacznie większą pulę mieszkań niż dotychczas. – Kredyt z dopłatą to bardzo korzystne rozwiązanie dla kupujących. Z symulacji kosztów kredytu we rankach i kredytu z dopłatą wynika, że w przypadku 75-metrowego mieszkania w Warszawie, miesięczna rata kredytu z dopłatą jest ponad 300 zł niższa niż rata kredytu we frankach. Przewidujemy, że sprzedaż w 2009 roku upłynie pod znakiem tego właśnie kredytu. Po nowelizacji ustawy i podniesieniu limitu ceny za mkw, który obejmuje, wszystkie mieszkania na budowanym przez nas osiedlu Alpha w Ursusie znajdą się w jego zasięgu. Większość naszych klientów będą stanowić teraz osoby zaciągające taką pożyczkę – komentuje Bożena Wygonowska, pełnomocnik RED Real Estate Development.   Wobec rosnącej podaży, część deweloperów rozpatruje też możliwość wynajęcia lokali z możliwością wykupienia go na własność za kilka lat. Na rynku warszawskim, gdzie na nabywców czeka ok. 16 tys. mieszkań, pierwsze firmy wysunęły już taką propozycję. Ten krok może być opłacalny dla deweloperów, zwłaszcza, że z raportu Szybko.pl wynika, że w Warszawie od września do listopada 2008 roku średnie ceny wynajmu wzrosły o 7 proc. (11,5 proc. na mieszkania 3-pokojowe). Firmy deweloperskie proponują również nowy sposób finansowania zakupu mieszkań, przyjmując w rozliczeniu posiadaną już przez kupującego nieruchomość. Nabywca pozostawia stare mieszkanie, które wycenia rzeczoznawca, nieruchomość jest przepisywana na dewelopera, a klient musi dopłacić za nowe mieszkanie tylko różnicę.   Te nowe rozwiązania świadczą o tym, jak bardzo zmieniła się sytuacja na rynku w ostatnich miesiącach. Kolejną propozycją deweloperów, która ma przeciwdziałać zastojowi to oddawanie mieszkań pod klucz. Coraz większa liczba deweloperów wprowadza ofertę zakupu mieszkań nie tylko już gotowych, ale także w pełni urządzonych.

Kupno mieszkań

the-arc-de-triomphe-498350__180Kupno mieszkania w Niemczech jest czasami skomplikowaną sprawą. Przed nami znaczna ilość dokumentów wypełnianych przy zawieraniu umowy, przy których to wymaga biegłej znajomości języka niemieckiego.   Kupno mieszkania w Niemczech jest czasami skomplikowaną sprawą. Przed nami znaczna ilość dokumentów wypełnianych przy zawieraniu umowy, przy których to wymaga biegłej znajomości języka niemieckiego. Tłumacz języka niemieckiego jest osobą, która z chęcią pomoże nam przy zawieraniu umowy. Możemy dodatkowo skorzystać z pomocy prawnika, który wesprze nas w meandrach pranych zawiłości. Oczywiście wiadomo, że koszty usługi tłumacza, cena tłumaczenia będzie niższa niż porada prawna. Tłumaczenia wykonane w sposób profesjonalny i rzetelny pozwolą nam z pewnością zaoszczędzić wiele pieniędzy, które z miłą chęcią przeznaczymy na inne potrzebne rzeczy do mieszkania. Tłumacz niemieckiego powinien mieć orientację w języku prawniczym stosowanym we wszelkich umowach. O ile nie będzie miał problemów z przełożeniem umowy na nasz język, nie będzie mógł nam doradzić co do jej prawnej poprawności. Poprawność poz względem pranym naszej umowy, którą to zamierzamy podpisać winien także sprawdzić prawnik. Tylko w takim przypadku będziemy mieli pewność, że nie spotka nas przykrość lub nie wpadniemy przypadkowo w jakieś kłopoty. Wiadomo od dawna, iż nieznajomość prawa szkodzi. Natomiast współpraca z dobrym tłumaczem jest bezcenna. Przykładem innego niebezpiecznego dla klienta zapisu w umowie deweloperskiej jest np. taki: „Deweloper niniejszym zastrzega sobie prawo do przesunięcia terminu wydania lokalu w związku z opóźnieniami ze strony właściwych organów administracji jak również zastrzega sobie możliwość przedłużenia stosownych terminów o czas występowania przeszkód.” Czasem deweloperzy ujmują to tak, że zastrzegają sobie prawo do przesunięcia terminu wydania lokalu z przyczyn od nich niezależnych powołując się na przykład na zmiany prawa budowlanego jako ewentualną przeszkodę w dotrzymaniu terminu. Taki zapis w umowie daje deweloperowi możliwość praktycznie dowolnego określenia terminu wydania lokalu. Możemy mieć w takich wypadkach do czynienia z istotnym ograniczeniem jego odpowiedzialności wobec klienta, odpowiedzialności za nienależyte wykonanie bądź wręcz za niewykonanie zobowiązania. Tymczasem, w świetle art. 385(3) pkt 2 KC takie postanowienie umowne które istotnie ogranicza odpowiedzialność wobec konsumenta we wspomnianym zakresie, należy traktować jako niedozwolona klauzulę.  W kwestiach związanych z samym odbiorem mieszkania przez nabywcę również mogą występować w umowie z deweloperem niedozwolone klauzule. Postanowieniem budzącym zastrzeżenia jest na przykład taki zapis; „W sytuacji niestawienia się nabywcy w ustalonym terminie sprzedającemu przysługuje prawo do dokonania jednostronnego odbioru lokalu.” jest to klauzula wyjątkowo niekorzystna dla nabywcy ponieważ w takim przypadku developer ma prawo samodzielnie stwierdzić, że nieruchomość którą przekazuje nabywcy jest zgodna z umową i takiej jego stwierdzenie jest wiążące (nawet, jeśli występują wady w wykonawstwie). Natomiast w świetle art. 385(3) pkt 9 KC taka klauzula jest klauzulą niedozwoloną.  Z powyższą kwestią wiąże się też np. taki zapis: „O terminie odbioru lokalu kupujący zostanie powiadomiony z siedmiodniowym wyprzedzeniem”. Obiektywnie trzeba stwierdzić, że jest to termin zbyt krótki, gdyż jeśli kupujący przebywa np. na urlopie albo nawet w delegacji czy na szkoleniu, to nie będzie mógł być obecny przy odbiorze lokalu, zapewne nie zostanie mu nawet doręczone zawiadomienie.  Skoro zahaczamy o temat uszkodzeń i wad, to aż prosi się o przytoczenie innej niebezpiecznej dla kupującego i niedozwolonej klauzuli, spotykanej w umowach z deweloperami a więc: „Sprzedający nie ponosi odpowiedzialności za wszelkiego rodzaju uszkodzenia które powstały w budynku po dacie odbioru tegoż przez kupującego”. Mamy tu kolejny niedozwolony zapis, wyłączający lub istotnie ograniczający odpowiedzialność dewelopera wobec konsumenta z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania, w świetle art. 385(3) pkt 2 KC. Niedopuszczalne jest przecież wyłączenie odpowiedzialności za szkodę której skutki (w postaci widocznych uszkodzeń) zostaną ujawnione po odbiorze nieruchomości przez nabywcę.  Kolejnym istotnym przykładem nierównego traktowania stron w umowie deweloperskiej jest klauzula dająca deweloperowi prawo do odstąpienia od umowy bez podania przyczyny „do dnia wskazanego w umowie”, gdy dla nabywcy umowa takiego prawa nie przewiduje. Takiego jednostronnego uprawnienia próżno szukać w kodeksie cywilnym, jest więc tego rodzaju klauzula sprzeczna z prawem. Czasem występuje w umowach deweloperskich niejako inna wersja takiej klauzuli, dająca deweloperowi możliwość odstąpienia od umowy ze względu na powstałe problemy techniczne kiedy to brak jednocześnie klauzuli przyznającej kupującemu prawa do kar umownych lub odsetek z tytułu należności już wpłaconych deweloperowi.

Rynek finansowy

currency-1019996__340Już przed kryzysem na rynku finansowym mogliśmy zaobserwować spowolnienie sprzedaży nieruchomości i stabilizację cen. Czy zatem skutkiem kryzysu bankowego będzie obniżka cen mieszkań? – Spadek cen będzie dotyczył przewartościowanych mieszkań, których jest sporo na rynku. Te lokale, które zostały wycenione wg wartości rynkowej, adekwatnej do standardu wykonania i lokalizacji, utrzymają cenę na tym samym poziomie – uważa Bożena Wygonowska, pełnomocnik RED Real Estate Development. – Dotychczas nie zmniejszyło się zainteresowanie zakupem lokali na realizowanym przez nas osiedlu Alpha w Ursusie. Nasza  inwestycja jest atrakcyjna dla klientów ze względu na relatywnie niskie ceny lokali w stosunku do jakości wykonania i korzystne warunki płatności. Większość wpłaty klienci dokonują dopiero po odbiorze kluczy – dodaje.  W Polsce brakuje półtora miliona mieszkań w stosunku do średniej unijnej, dlatego raczej nie należy spodziewać się znacznych spadków ich wartości, bo chętnych na zakup nie zabraknie. Poza tym, z danych GUS wynika, że w I półroczu br. zmniejszyła się liczba wydawanych pozwoleń na budowę w stosunku do I półrocza ubiegłego roku. Przełoży się to na ograniczenie realizacji nowych projektów deweloperskich w kolejnych latach i wpłynie na zmniejszenie podaży.  Należy także pamiętać, że od dawna notowany jest systematyczny wzrost zamożności Polaków, a w ciągu ostatniego roku nastąpił w naszym kraju jedenastoprocentowy wzrost płac.   Zanim sytuacja na rynku międzybankowym unormuje się, minie zapewne wiele miesięcy. Obecnie banki podejmują bardzo radykalne decyzje wobec kredytobiorców. Wiele osób, które wcześniej mogły wziąć kredyt, będą musiały najpierw zebrać pieniądze na wkład własny. Zaostrzenie polityki kredytowej może nie wpłynąć radykalnie na obniżenie cen mieszkań, a jedynie spowolnić rozwój rynku nieruchomości.

Deweloperzy mieszkań

warsaw-774238__180Deweloperzy uspokajają swoich klientów, że ich inwestycje nie są zagrożone, a firmy utrzymują taką samą płynność finansową jak przed kryzysem.  W lepszej sytuacji są firmy deweloperskie, których projekty finansowane są ze środków pochodzących z kredytu  inwestycyjnego, ponieważ kontynuacja prac budowlanych nie jest w tym przypadku uzależniona od ilości sprzedanych mieszkań. Sytuacja na rynku finansowym stabilizuje się. Banki dostają odgórne dofinansowanie i wsparcie ze strony rządów. Nie wydaje się zatem prawdopodobne wstrzymanie kredytowania inwestycji mieszkaniowych. W dobrym położeniu są zwłaszcza deweloperzy, których poziom prac budowlanych w realizowanych przez nie inwestycjach jest zaawansowany.    W znacznie gorszej sytuacji znajdują się ci inwestorzy, którzy budują ze środków własnych i z wpłat klientów. W  sytuacji kiedy nastąpi dłuższy zastój w sprzedaży mieszkań może po prostu zabraknąć im funduszy koniecznych do zakończenia inwestycji.  Na co dziś zwrócić uwagę podpisując umowę deweloperską? Warto staranniej przeanalizować warunki umowy jakie oferuje nam firma, której powierzymy realizację własnych planów mieszkaniowych. Przede wszystkim należy zawrzeć umowę deweloperską w formie aktu notarialnego. W tym przypadku część należności za mieszkanie, wnoszona przy podpisywaniu umowy ustanowienia odrębnej własności lokalu, przeniesiona zostaje na klienta. W umowach z deweloperami niejednokrotnie znajdowaliśmy zarówno postanowienia niezgodne z prawem jak i te na bakier z dobrymi obyczajami. Noszą one w języku prawnym nazwę tzw. Klauzul niedozwolonych. Skupmy się na tych najczęściej spotykanych i najbardziej niekorzystnych dla nabywcy nieruchomości.  Wśród nich przede wszystkim należy zwrócić uwagę na postanowienia dotyczące waloryzacji ceny lokalu. Zawarcie w umowie takiego postanowienia – klauzuli może oznaczać, ze cena ostateczna lokalu jest nieznana dla nabywcy i może oznaczać konieczność dopłaty, z powodu czy to wzrostu kosztów pracy i materiałów czy też z powodu zmiany powierzchni lokalu, stwierdzonej na przykład podczas inwentaryzacji powykonawczej. Jest to niedopuszczalny zapis i według stanowiska Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nabywca powinien mieć tę gwarancję, że jakakolwiek zmiana warunków umowy może mieć miejsce jedynie w wyniku okoliczności obiektywnych.  Przy okazji powyższego problemu przychodzi na myśl inna niedozwolona klauzula w umowie z deweloperem która może brzmieć np. „Kupujący przez podpisanie umowy wyraża zgodę na zastosowanie przez sprzedającego zmiennych rozwiązań materiałowych oraz konstrukcyjnych pod warunkiem ich zaakceptowania przez projektanta oraz na zasadach które dopuszcza prawo budowlane” Zwróćmy uwagę na to, że jeśli w umowie deweloperskiej wpisana jest taka czy podobnie brzmiąca klauzula, to nabywca nieruchomości nie ma zagwarantowanego prawa od odstąpienia od umowy w przypadku istotnych dlań (cenowo) zmian powyższych elementów. Taką klauzulę również należy uznać za niedozwoloną ponieważ w świetle art. 385(3) pkt 19 KC który stanowi o tym, że zapis przewidujący uprawnienie do zmiany wyłącznie dla kontrahenta konsumenta i bez ważnych przyczyn, jest postanowieniem niedozwolonym.  Umowa deweloperska nie powinna też zawierać rażąco wygórowanych kar umownych lub odstępnego. Tymczasem jest to dość często spotykana w takich umowach pułapka. Zapisy niedozwolone dotyczą często także ceny konkretnie podatku VAT co sprowadza się tego rodzaju klauzuli „Cena lokalu nie uwzględnia podatku VAT który zostanie doliczony w wysokości która będzie obowiązywać w dniu wystawienia faktury.” Może to oznaczać dla nabywcy konieczność dopłaty w związku ze zmianą tego podatku. Mamy tu do czynienia z bezprawnym zapisem jako że pozbawia nabywcę należnego mu prawa do odstąpienia od umowy w przypadku zmiany ceny już po zawarciu umowy.

Kryzys i dopłaty

profits-598892__180Po wejściu w życie nowelizacji ustawy regulującej wsparcie dla budownictwa rodzinnego, odsetek takich kredytów może sięgnąć nawet połowy udzielanych pożyczek. Aby dziś dostać kredyt, przy którym państwo do ośmiu lat spłaca połowę odsetek na zakup mieszkania w Warszawie trzeba zapłacić nie więcej niż  6632 zł za mkw. lokalu. Z dopłat mogą skorzystać małżeństwa lub osoby samotnie wychowujące dzieci. Musi to być ich pierwsze własne lokum, a jego powierzchnia nie może przekraczać 75 mkw.  Mimo, że takie kredyty udzielane są od września 2006 roku, obowiązujący limit ceny metra kw, powodował,  że większość mieszkań w dużych miastach nie kwalifikowała się dotychczas do objęcia programem Rodzina na swoim. Z zestawienia Money.pl wynika, że w sprzedaży jest ich teraz na rynku tylko ok. 15-20 proc.  W listopadzie pożyczkę z dopłatą dostało 9715 kredytobiorców. Ich liczba znacznie wzrośnie, kiedy na początku przyszłego roku, zostanie znowelizowana ustawa regulująca dopłaty do budownictwa rodzinnego. – Po wprowadzeniu w życie nowelizacji, limit dla Warszawy wyniesie 7142 zł. Wtedy pula mieszkań dostępnych na rynku w kredycie z dopłatą zwiększy się – komentuje Bożena Wygonowska, pełnomocnik RED Real Estate Development. – Już dziś na większość mieszkań na budowanym przez nas osiedlu Alpha w Ursusie można zaciągnąć kredyt z dopłatą. Cena mkw kształtuje się od 6450 do 7140 zł za mkw. Po wejściu w życie nowelizacji wszystkie mieszkania w naszej ofercie będą objęte programem Rodzina na swoim. Na życzenie klienta, w mieszkaniu o metrażu 75 mkw możemy zrobić cztery pokoje – dodaje.   Jeśli pożyczamy 200 tys. zł na 20 lat na kupno mieszkania to wartość dopłaty  może wynieść nawet 100 tys. zł. Dzieje się tak dlatego, że odsetki, z których połowę opłaca państwo nie są naliczone od rzeczywistego oprocentowania kredytu, ale liczone według stopy referencyjnej publikowanej przez Bank Gospodarstwa Krajowego.

Certyfikaty energetyczne

hook-405091__180Obowiązek ten dotyczy również istniejących budynków, jeśli są one przeznaczone na sprzedaż lub wynajem. Z obowiązku tego zwolnione są np. kościoły lub budynki przeznaczone do użytkowania w czasie krótszym niż 2 lata. Świadectwo energetyczne jest znanym już w innych Państwach UE sposobem wpływania na obywateli w celu wykształcenia poczucia konieczności oszczędzania nieodnawialnych źródeł energii. Samo świadectwo energetyczne jest dokumentem obwieszczającym ile dany obiekt zużywa energii pierwotnej w czasie roku. Obliczenia charakterystyki energetycznej mieszkania dokonywane są na podstawie inwentaryzacji technicznej lub na podstawie dokumentacji. Aby ułatwić ludziom możliwość analizy wyników otrzymanych wraz z certyfikatem energetycznym ustawa wprowadza na certyfikatora energetycznego obowiązek obliczenia charakterystyki energetycznej dla obiektu referencyjnego. Obiekt referencyjny jest mieszkaniem średnim dla danej klasy obiektów pod względem swojej charakterystyki energetycznej. Pozwoli to osobom nie zorientowanym w temacie certyfikacji energetycznej oraz audytu energetycznego porównać swój obiekt do pewnej rodzaju średniej. Jest to rozwiązanie po części kontrowersyjne, bo w przypadku większości krajów UE w użyciu są tak zwane klasy energetyczne znane również z urządzeń AGD. Klasy te są zdecydowanie czytelniejsze i łatwiejsze do interpretacji oraz konsumenci mają już z nimi do czynienia w innych przypadkach. Wprowadzenie świadectw energetycznych spotkało się w Polsce z mieszanymi odczuciami. Z jednej strony ludzie są świadomi, że w pewnych przypadkach certyfikat energetyczny da im wiedzę na temat poziomu zużycia energii, która pozwoli im oszczędzać pieniądze, z drugiej jednak strony polscy konsumenci źle reagują na wszystkie ;egislacje prawne nakładające na nich odgórne obowiązki co w praktyce przeradza sie na kolejny quasi-podatek. Wiele zastrzeżeń budzi również chaotyczny sposób wprowadzania legislacji związanej ze świadectwami energetycznym. Przypuszczalnie najbliższe miesiące pokażą nam jak się rozwinie sprawa i czym będzie dla Polaków certyfikat energetyczny – czy rzeczywistą pomocą w dokonywaniu transakcji na rynku nieruchomości czy tylko kolejnym bublem prawnym narażającym obywateli na koszty i nie dającym nic w zamian.

Pożyczki bankowe

money-473665__180Jaką pożyczkę najkorzystniej zaciągnąć? Czy deweloper może pomóc w uzyskaniu kredytu na atrakcyjniejszych warunkach? Jak inwestorzy przystosowują oferty do wymagań kupujących?.   Poprawa sytuacji na rynku nieruchomości ściśle uzależniona jest od zwiększenia akcji kredytowej w bankach. Ponieważ jednak banki ciągle ograniczają dostęp do kredytów hipotecznych, deweloperzy zaczęli wywierać na nie wpływ. Chcąc pomóc swoim klientom, negocjują z bankami możliwość udzielania kredytów na preferencyjnych warunkach. Przykładem jest firma Home Invest, która w banku PKO BP, kredytującym budowę osiedla Wola Prestige na warszawskiej Woli, wynegocjowała korzystniejsze warunki na jakich mogą zaciągać pożyczki osoby kupujące mieszkania w inwestycji. – W przypadku naszych klientów bank stosuje najniższą możliwą siatkę marż. Oznacza to, że osoby kupujące lokal na naszym osiedlu otrzymują niższą marżę wyjściową. Poza tym, bank zgodził się nie pobierać: prowizji za rozpatrzenie wniosku oraz udzielenie kredytu, opłaty za kontrolę inwestycji przed wypłatą kolejnych transz pożyczki i za oszacowanie wartości nieruchomości – tłumaczy prezes Home Invest, Grzegorz Barbachowski. W naszym życiu (chociaż nikomu tego nie życzę) mogą zdarzyć się sytuacje w których zmuszeni będziemy sięgnąć po kredyt, np. koszty leczenia przekraczające nasze możliwości. Są też przypadki typu zepsuta pralka czy lodówka, niby da się bez tego żyć, ale cóż to za życie?  Większość czytających w tym momencie na pewno pomyśli „mi się to nie przytrafi przecież jestem zdrowy”, „zepsuta pralka to tylko kilkaset złotych, coś wykombinuje”. Niestety- nikt nie zna dnia ani godziny, a w życiu z reguły bywa tak, że jak się psuje – to wszystko na raz. Jak temu zaradzić? Bardzo prosto! Oszczędzać na bieżąco, nawet minimalny wkład powiedzmy 50zł w skali dwóch lat daje 1200, a to wystarczająca suma żeby zabezpieczyć nas przed ewentualnie zepsutą pralką czy piekarnikiem. Warto skorzystać z konta oszczędnościowego, aktualną ofertę znajdziecie na stronie: http://ofertabankow.pl/informacje/konta/oszcz.html  Sporo osób kusi się na kredyty mieszkaniowe – wiadomo okres oszczędzania jest zbyt długi. To jedyny rodzaj kredytów, które warto zaciągać. Przez sporo czasu w Polsce trwa program „rodzina na swoim”, który bardzo ułatwiał sprawę obniżając ratę o całkiem pokaźną sumę. Niestety, oferta ta kończy się z rokiem 2012. Obiło mi się o uszy, że już przygotowywany jest kolejny podobny projekt jednak tym razem bardziej przystępny dla deweloperów…  Wracając jednak do tematu. W wypadku brania kredytu mieszkaniowego. Udajemy się więc do banku, który sprawdza naszą zdolność kredytową, wynoszącą przykładowo 50tys złotych. W tym momencie sporo osób popełnia najgorszy z błędów, czyli bierze maksymalną kwotę pozyczki jaką udzieli bank.

Rodzina na swoim kredyty mieszkaniowe

city-1281625__180Analitycy oceniają, że ograniczenie dostępu do kredytów hipotecznych wpłynie na zmniejszenie się w tym roku popytu na nieruchomości nawet o 30 proc.Większość nabywców poszukiwać będzie tanich mieszkań z państwową dopłatą do kredytu.   Kondycja rynku mieszkaniowego w znacznym stopniu zależała będzie od zachowania banków. Wzrost akcji kredytowej mogą spowodować, zapowiadane już, kolejne obniżki stóp procentowych. Znaczną część nabywców skłoni do zakupu możliwość zaciągnięcia pożyczki objętej programem „Rodzina na swoim”. Zainteresowanie tym kredytem potwierdza Teresa Witkowska, dyrektor Sprzedaży w RED Real Estate Development – Od początku roku odczuwamy znaczne ożywienie sprzedaży. Po zwiększeniu limitu ceny mieszkania dostępnego w kredycie z państwową dopłatą na 7142 zł za mkw. dla Warszawy, wszystkie mieszkania, które oferujemy na osiedlu Alpha w Ursusie znalazły się w jego zasięgu – przyznaje. Jest wielu chętnych do zakupu i sporo osób rezerwuje mieszkania. Powodem zainteresowania nabywców naszą inwestycją jest też z pewnością termin oddania mieszkań, we wrześniu br. Dziś niewiele osób zdecydowałaby się już na zakup lokalu, który będzie. Wszyscy mamy świadomość, że kredyt i tak trzeba spłacić oraz, że odkładając kwotę raty miesięcznie na konto oszczędnościowe w końcowym rozrachunku zyskamy dużo więcej, a mimo to po kredyty sięgamy!  W dzisiejszych czasach, wśród społeczeństwa wykreowała się silna potrzeba konsumpcji, wielu z nas patrząc na reklamy, oglądając nowinki ze świata elektroniki lub wielu innych dóbr odczuwa silną potrzebę na posiadanie właśnie tego przedmiotu, właśnie teraz. Co w takim wypadku robimy?  Próbujemy zaoszczędzić! Oszczędzanie to trudna sprawa. Z badań wynika, że tylko kilkanaście procent ludzi tak naprawdę potrafi zaoszczędzić i pokonać potrzebę posiadania czegoś „na już”.  Więc kiedy po ciężkich próbach i walki z sobą przysłowiowy Kowalski myśli sobie, że nie zdoła za nic spełnić swojego marzenia o posiadaniu sprzętu rtv za 5000zł lub samochodu za 50000zł, bo ciągle są jakieś inne pokusy, zmuszające do wydania pieniędzy siada zrezygnowany przed telewizorem, włącza pierwszy lepszy kanał i co widzi w pierwszej lepszej reklamie? Oferty zachęcające do brania kredytu.Wybór jest wasz jednakże wpłacając kwotę porównywalną do wartości raty na konto oszczędnościowe zyskacie dodatkowe kilkadziesiąt lub kilkaset złotych w czasie 24miesięcy.  Niestety nie zawsze jest tak kolorowo, że można spokojnie czekać na to co nam jest potrzebne i pozwolić sobie na luksus oszczędzania.  Z reguły powodem tego są jakieś „zdarzenia losowe” w naszym życiu lub po prostu- jak zwykło wielu ludzi mawiać – złośliwość rzeczy martwych.

Rozwój rynku poligraficznego

profits-544953__180Wiadomo, że za usługi wykonywane w drukarniach płaci się trochę pieniędzy, ale nie da się jasno określić tego, ile konkretnie, ponieważ w każdej drukarni cennik są inne, także to my musimy wiedzieć konkretnie ile zapłacimy. Każdy z nas doskonale wie jednak o tym, że w dużej mierze zależy to również od zleconego zadania, bo im większe ono będzie tym więcej pieniędzy za nie zapłacimy, z czego należy zdawać sobie sprawę, tak aby potem nie było z tego powodu żadnych niedomówień. Bardzo ważne jest jednak również to, że każda drukarnia szczecin posiada różne oferty, a więc na tym właśnie skupiają się cenniki, nie zawsze są one takie same, jeżeli chodzi o ceny, ale także jeżeli chodzi o ofertę. Wiadomo, że drukarnia szczecin dla wielu z nas jest oczywiście bardzo przydatny miejscem, bo można tam wydrukować w dowolnym momencie wiele elementów, które są nam przydatne w różnych celach. Nie da się jednak ukryć tego, że drukarnie muszą jakoś na siebie zarabiać, a więc ceny za ich usługi nie są zbyt tanie, ale to już w głównej mierze z tego powodu, że prosperują one za pomocą specjalistycznego sprzętu, a on też przecież trochę pieniędzy kosztuje, a skądś trzeba je brać. Na pewno prowadzenie drukarni dla wielu z nas jest dobrym interesem, jeżeli jednak posiada się na ten temat odpowiednią wiedzę, także warto się tym zajmować. Wiele firm w całej Polsce oferuje wydruki wielkoformatowe w cenach, albo absurdalnie wysokich, albo zastanawiająco zaniżonych. Nasuwają się dwa podstawowe pytania: Pierwsze: czy warto wydać dużo pieniędzy na pożądny produkt? Oraz drugie: czy opłaca się kupić słabej jakości wydruki?  Odpowiedz na pierwsze pytanie jest dość prosta. Tak, opłaca się przepłacić za wydruki, pod warunkiem że ma się za dużo pieniędzy. Korzyść jest niezaprzeczalna: droższy produkt prawie zawsze będzie dobry jakościowo (choć bywa inaczej). Produkt dobry jakościowo służy dłużej, tylko czy tak długo ile kosztował?  Ospowiedz na drugie pytanie również nie jest zbyt trudna. Opłaca się kupić produkt słabej jakości jeśli nie chcemy go używać długo (pod warunkiem że nie rozleci się jeszcze przed użytkowaniem). Takie wydruki możemy obserwować np. podczas kampani wyborczej, która trwa ok. 2 tygodni. Banery kandydatów wiszą kilka dni, po czym same się rozpodają, rozrywają na kawałki, a wydruk po prostu znika. Korzyść dodatkowa – nie trzeba ich zdejmować po skończonej kampani, reszki zbiorą służby miejskie wraz  z innymi śmieciami. Opłaca się też kupić słabej jakości wydruk, jeśli mamy jeszcze więcej pieniędzy niż w przypadku drogiego wydruku, oraz mnóstwo czasu i cierpliwości. Dlaczego? Naturalnie słabej jakości wydruk trzeba powtarzać kilka razy, reklamować, poprawiać. Nie można się  przecież reklamować słabą jakością, reklama jest wszak rodzajem naszej wizytówki.