Jakie konto bankowe

ballots-1195046__180W obliczu niedawnego kryzysu na amerykańskiej giełdzie banki kuszą nas wieloma ofertami dotyczącymi nie tylko kont bankowych, kont osobistych, oraz lokat oszczędnościowych ale również kredytami (co może wydawać się dziwne). Kredyty hipoteczne lub leasing konsumencki dla przykładu są naszym zobowiązaniem długotrwałym (20-50lat) wobec banku. Jednak przejdźmy do tematu kont bankowych. Na co warto zwracać uwagę przy wyborze konta bankowego: najważniejszy wydaje się oprocentowanie w chwili obecnej (pażdziernik 2008) oprocentowanie bankowe idzie w górę jest to po części spowodowane roisnącą stopą inflacji oraz chęcią przyciągnięcia przez banki kapitału wyciekającego z funduszy inwestycyjnych i giełdy. Oprocentowanie wacha się od 5%-8% Warto uważać na różne chwyty reklamowe, gdzie zdarza się, że podawane jest nieprawdziwe oprocentowanie drugim dość ważnym czynnikiem jest elastyczność kapitałowa na koncie, czyli jaką swobodę w obracaniu kapitałem będziemy mieli. Zwykle jest tak, że czym konto jest wyżej oprocentowane tym mniejsza jest swoboda w obrocie kapitałem (skrajnym przypadkiem jest blokada kapitału na wyznaczony czas np: 24 miesiące) Zwykle jest jednak tak, że gdy chcemy wyciągnąć kapitał przed terminem obowiązującym w umowie bank obcina nam odsetki trzecim już mniej istotnym czynnikiem są tzw. ukryte koszty. Czyli koszty na, który bardzo często klienci nie zwracają dużej uwagi. Koszty takie banki przeważnie umieszczają w tabeli kar co ma dodatkowo wywołać u klienta poczucie winy (aspekt psychologicznej manipulacji). Warto zaznaczyć, że te właśnie koszty są jednym ze źródeł zarobku banków i bardzo często są zawyżone wymagany minimalny wkład kapitałowy lu minimalny dochód miesięczny. Obecnie banki odchodzą od tych ograniczeń chcąc przyciągnąć jak najwięcej przyszłościowych klientów opłaty za prowadzenie konta i ubezpieczenie bardzo często zawarte w umowie, którą podpisujemy. Jednak bez obaw. Opłata za prowadzenie konta to już przeżytek i praktycznie żaden bank jej nie stosuje. Co do opłaty za ubezpieczenie to jest ona minimalna (1,5zł/miesiąc) i przeważnie można ją anulować (zwykle bezpłatnie). Jeśli chcą Państwo zapoznać się z szeroką ofertą kont bankowych a także wielu innych produktów finansowych takich jak: nisko oprocentowane kredyty hipoteczne, samochodowe, gotówkowe, refinansowe, leasing, private-banking, faktoring, ubezpieczenia, doradztwo finansowe i inwestycyjne to zapraszam na moją witrynę. Tani polski hosting, z wszystkimi udogodnienieniami potrzebymi do budowy zaplecza pozycjonerskiego. Jeśli pragniesz wziąc tani kredyt lub założyc konto bankowe to zapraszam na mój blog finansowy.

Kupno mieszkań

the-arc-de-triomphe-498350__180Kupno mieszkania w Niemczech jest czasami skomplikowaną sprawą. Przed nami znaczna ilość dokumentów wypełnianych przy zawieraniu umowy, przy których to wymaga biegłej znajomości języka niemieckiego.   Kupno mieszkania w Niemczech jest czasami skomplikowaną sprawą. Przed nami znaczna ilość dokumentów wypełnianych przy zawieraniu umowy, przy których to wymaga biegłej znajomości języka niemieckiego. Tłumacz języka niemieckiego jest osobą, która z chęcią pomoże nam przy zawieraniu umowy. Możemy dodatkowo skorzystać z pomocy prawnika, który wesprze nas w meandrach pranych zawiłości. Oczywiście wiadomo, że koszty usługi tłumacza, cena tłumaczenia będzie niższa niż porada prawna. Tłumaczenia wykonane w sposób profesjonalny i rzetelny pozwolą nam z pewnością zaoszczędzić wiele pieniędzy, które z miłą chęcią przeznaczymy na inne potrzebne rzeczy do mieszkania. Tłumacz niemieckiego powinien mieć orientację w języku prawniczym stosowanym we wszelkich umowach. O ile nie będzie miał problemów z przełożeniem umowy na nasz język, nie będzie mógł nam doradzić co do jej prawnej poprawności. Poprawność poz względem pranym naszej umowy, którą to zamierzamy podpisać winien także sprawdzić prawnik. Tylko w takim przypadku będziemy mieli pewność, że nie spotka nas przykrość lub nie wpadniemy przypadkowo w jakieś kłopoty. Wiadomo od dawna, iż nieznajomość prawa szkodzi. Natomiast współpraca z dobrym tłumaczem jest bezcenna. Przykładem innego niebezpiecznego dla klienta zapisu w umowie deweloperskiej jest np. taki: „Deweloper niniejszym zastrzega sobie prawo do przesunięcia terminu wydania lokalu w związku z opóźnieniami ze strony właściwych organów administracji jak również zastrzega sobie możliwość przedłużenia stosownych terminów o czas występowania przeszkód.” Czasem deweloperzy ujmują to tak, że zastrzegają sobie prawo do przesunięcia terminu wydania lokalu z przyczyn od nich niezależnych powołując się na przykład na zmiany prawa budowlanego jako ewentualną przeszkodę w dotrzymaniu terminu. Taki zapis w umowie daje deweloperowi możliwość praktycznie dowolnego określenia terminu wydania lokalu. Możemy mieć w takich wypadkach do czynienia z istotnym ograniczeniem jego odpowiedzialności wobec klienta, odpowiedzialności za nienależyte wykonanie bądź wręcz za niewykonanie zobowiązania. Tymczasem, w świetle art. 385(3) pkt 2 KC takie postanowienie umowne które istotnie ogranicza odpowiedzialność wobec konsumenta we wspomnianym zakresie, należy traktować jako niedozwolona klauzulę.  W kwestiach związanych z samym odbiorem mieszkania przez nabywcę również mogą występować w umowie z deweloperem niedozwolone klauzule. Postanowieniem budzącym zastrzeżenia jest na przykład taki zapis; „W sytuacji niestawienia się nabywcy w ustalonym terminie sprzedającemu przysługuje prawo do dokonania jednostronnego odbioru lokalu.” jest to klauzula wyjątkowo niekorzystna dla nabywcy ponieważ w takim przypadku developer ma prawo samodzielnie stwierdzić, że nieruchomość którą przekazuje nabywcy jest zgodna z umową i takiej jego stwierdzenie jest wiążące (nawet, jeśli występują wady w wykonawstwie). Natomiast w świetle art. 385(3) pkt 9 KC taka klauzula jest klauzulą niedozwoloną.  Z powyższą kwestią wiąże się też np. taki zapis: „O terminie odbioru lokalu kupujący zostanie powiadomiony z siedmiodniowym wyprzedzeniem”. Obiektywnie trzeba stwierdzić, że jest to termin zbyt krótki, gdyż jeśli kupujący przebywa np. na urlopie albo nawet w delegacji czy na szkoleniu, to nie będzie mógł być obecny przy odbiorze lokalu, zapewne nie zostanie mu nawet doręczone zawiadomienie.  Skoro zahaczamy o temat uszkodzeń i wad, to aż prosi się o przytoczenie innej niebezpiecznej dla kupującego i niedozwolonej klauzuli, spotykanej w umowach z deweloperami a więc: „Sprzedający nie ponosi odpowiedzialności za wszelkiego rodzaju uszkodzenia które powstały w budynku po dacie odbioru tegoż przez kupującego”. Mamy tu kolejny niedozwolony zapis, wyłączający lub istotnie ograniczający odpowiedzialność dewelopera wobec konsumenta z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania, w świetle art. 385(3) pkt 2 KC. Niedopuszczalne jest przecież wyłączenie odpowiedzialności za szkodę której skutki (w postaci widocznych uszkodzeń) zostaną ujawnione po odbiorze nieruchomości przez nabywcę.  Kolejnym istotnym przykładem nierównego traktowania stron w umowie deweloperskiej jest klauzula dająca deweloperowi prawo do odstąpienia od umowy bez podania przyczyny „do dnia wskazanego w umowie”, gdy dla nabywcy umowa takiego prawa nie przewiduje. Takiego jednostronnego uprawnienia próżno szukać w kodeksie cywilnym, jest więc tego rodzaju klauzula sprzeczna z prawem. Czasem występuje w umowach deweloperskich niejako inna wersja takiej klauzuli, dająca deweloperowi możliwość odstąpienia od umowy ze względu na powstałe problemy techniczne kiedy to brak jednocześnie klauzuli przyznającej kupującemu prawa do kar umownych lub odsetek z tytułu należności już wpłaconych deweloperowi.